65 lat po ukonczeniu wojny…

…więc jak mają to nazywać niemcy? W rosji jasna sprawa, jutro wielkie obchody „День Победы“, czyli dzień zwycięstwa. No i w innych krajach koalicji antihitlerowskiej też nie ma wątpliwości, że jest to dzień wyzwolenia. Ale jako niemiec, jak to nazywać?
W zachodzie to nie stawił większy problem przez długi czas – widziano 8. maj jako dzień niemieckiej kapitulacji, niemieckiej klęski. Trwał aż do 1985r. zanim też oficjalne – mówił to wtedy ówczesny prezydent Richard „Richie“ von Weizäcker – używano w związku z tą datą wyraz „wyzwolenie“.
Oczywiście w NRD wyglądało to inaczej. Bez dyskusji (jasne że bez dyskusji, bo dyskusja w takich sprawach nie było miło widziane, co zresztą był jeden z głównych powodów że z tym państwem skończyło się tak, jak musiało się skończyć) ustalono, że 8. maj jest „dniem wyzwolenia“, w latach 1950-1966 był to nawet dzień wolny od pracy. No i właśnie tu zaczynają się kłopoty z tym wyzwoleniem, gdyż NRD oficjalne uznane jako spadkobierca „najlepszych tradycji ludu niemieckiego” i wszystko co było źle w niemieckiej historii był winną tych niemców na zachodzie – ale nie trzeba być historykiem żeby wiedzieć, że raczej nie wszyscy 18 miliony mieszkańców tego kraju spędzili okres dyktatury hitlerowskiego za granicą albo w obozach. Więc co z nimi? Wielu z nich w jednym albo innym sposobie popierali Hitlera i jego wojny – to ciężko twierdzić, że zostali uwolnione.
Używając słowo „wyzwolenie” w stosunku do niemców zawsze nosi za sobą ryzyko externalizacji nazizmu – jako sprawa Hitlera i ograniczanego kręgu ludzi w jego otoczeniu. Oczywiście jest to interpretacja która bardzo odpowiada niektórym ludziom ale tak samo oczywiście jest daleko od prawdy.
Z drugiej strony zwycięstwa aliantów usuwał najbardziej nieludzki reżim w dziejach świata i umożliwiał w końcu powstania europy i niemcy, które są bardziej demokratycznie i wolne niż kiedykolwiek w historii (co nie oznacza, że już nie mógłby być lepiej, ale to inna sprawa), czyli wyzwolenie pasuje jak najbardziej, nawet i dla tych niemców które nie chcieli być uwolnione.
No i dlaczego ja dziś wieczorem idę świętować tego dnia z koncertem i czterema pancernikami i psem – jednak zawsze pamiętając o tym, że historia nie jest taka prosta, że biedne niemcy zostali uwolnione od Hitlera.

Advertisements
Dieser Beitrag wurde unter historia, polityka, polski veröffentlicht. Setze ein Lesezeichen auf den Permalink.

Kommentar verfassen

Trage deine Daten unten ein oder klicke ein Icon um dich einzuloggen:

WordPress.com-Logo

Du kommentierst mit Deinem WordPress.com-Konto. Abmelden / Ändern )

Twitter-Bild

Du kommentierst mit Deinem Twitter-Konto. Abmelden / Ändern )

Facebook-Foto

Du kommentierst mit Deinem Facebook-Konto. Abmelden / Ändern )

Google+ Foto

Du kommentierst mit Deinem Google+-Konto. Abmelden / Ändern )

Verbinde mit %s